2010
Dziki kontra kierowcy

Jesienią dochodzi do największej liczby wypadków z udziałem zwierzyny leśnej. Na drodze lepiej uważać, niż liczyć na odszkodowanie.

Takiego wysypu wniosków o odszkodowanie jak w tym roku jeszcze nie było. ZDW w  Bydgoszczy tylko w I półroczu tego roku przyjął  167 zgłoszeń. - Oczywiście część naszych dróg została przez mrozy zniszczona - mówi Beata Szymańska z Wydziału Utrzymania ZDW w Bydgoszczy. - Pojawiły się dziury. Jednak staraliśmy się reagować bez zbędnej zwłoki na każdy sygnał o uszkodzeniach zagrażających bezpieczeństwu kierowców. Mimo wszystko wniosków o odszkodowanie było dwa razy więcej.Wcale jednak nie oznacza to, że dziur było jeszcze raz tyle co poprzedniej zimy. Po prostu kierowcy są coraz bardziej zorientowani w swoich prawach. Wielu z nich nie waha się czy ubiegać się o odszkodowanie, tylko składa "papiery".


Również latem wpływają wnioski o odszkodowanie. Do ZDW zgłaszają się między innymi osoby skarżące się na grys stosowany podczas remontów. - Jednak podczas takich prac zawsze obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Niestety cześć kierowców lekceważy znaki. Niektórzy mają do nas pretensje, że odskakujace kamienie zarysowały lakier lub szyby. Jednak na pewno do takiej sytuacji nie doszłoby, gdyby jechali "trzydziestką". Niektórzy twierdzą, że poruszali się zgodnie z przepisami, ale z naprzeciwka ktoś jechał szybciej. Jednak w takim przypadku, kierowcy powinni domagać się odszkodowania od sprawcy zdarzenia, łamiącego ograniczenia. - dodaje Beata Szymańska.
Do drogowców zgłaszają się też osoby, które uszkodziły samochód w kolizjach z udziałem zwierzyny leśnej. - Do takich zdarzeń najczęściej dochodzi w jesiennych miesiącach – mówi dyrektor ZDW, Mirosław Kielnik. - Jednak na drogach Kujaw i Pomorza robimy  wszystko by ostrzec kierowców przed możliwościa takich wypadków. Kontaktujemy się z leśnikami, by wskazywali nam szlaki migracji zwierząt, które przecinaja nasze drogi. Takie miejsca zawsze odpowiednio oznaczamy. Oczywiście do zdarzenia może dojść w każdym miejscu, ale nie sposób nas za to winić.
W ciągu ostatnich dwóch tylko jedna szkoda zgłoszona w rejonie Tucholi skutkowała wypłatą odszkodowania. Na rekompensatę można liczyć tylko w wypadku gdy do zdarzenia doszło w miejscu naturalnego szlaku migracji zwierząt, który przecinał drogę nieoznaczoną znakiem A-18b – "zwierzęta dzikie". Zarządca drogi nie ma obowiązku ustawiania tych znaków w przypadku sporadycznego pojawiania się zwierząt leśnych na drogach publicznych.


Odszkodowania 2008-2010

Rok
Koszty
polisy
(w tys. zł)
Liczba
zgłoszonych szkód
Liczba uznanych
roszczeń przez
ubezpieczyciela
Kwota wypłaconych
odszkodowań
(w tys. zł)
2008
228.600
PZU
74
47
107.511
2009
283.000
UNIQA
160
53
96.124
I poł.
2010
230.000
(cały rok)
UNIQA
167
58
70.915

 

















Szkody z udziałem
zwierząt zgłoszone w latach 2008 i 2009

RDW
2008
2009
Razem
Inowrocław
3
3
6
Toruń
2
2
4
Tuchola
4
4
8
Wąbrzeźno
3
6
9
Włocławek
1
-
1
Żołędow
3
-
3
Razem
16
15
31
 
DW nr 256 na Włóki otwarta

Dziś rano otwarta została DW nr 256 między Strzelcami Dolnymi i Włókami.

Droga została zalana przed tygodniem.  Przez ten czas obowiązywał objazd przez Strzelce Górne. - Przed otwarciem niezbędne było oczyszczenie jezdni - mówi kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Żołędowie, Benedykt Kaczyński. - Woda naniosła tam sporo błota, trawy i gałęzi. Sprzątanie zaczęło się już w środę. Każde zalanie niekorzystnie wpływa na stan drogi. Niezbędne będą jeszcze cząstkowe remonty. Oczyszczenia wymagają też rowy wzdłuz drogi.
W tym roku ważna trasa już 4 razy była pod wodą.

 
Koniec remontów, czas na wycinki

Zakończyły się remonty na drogach wojewódzkich wokół Bydgoszczy. To część przygotowań do zimy.W czwartek zakończył się między innymi remont DW nr 244. - Do tego czasu obowiązywało tam ograniczenie prędkości do 30 km/h – wyjaśnia kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Żołędowie, Benedykt Kaczyński. - Było to konieczne ze względu na wysypanie grysu między Tryszczynem i Maksymilianowem. Niestety cześć kierowców lekceważyła oznaczenia. Narażając się na uszkodzenie samochodu.

Jeszcze kilka lat wcześniej przy powierzchniowych utrwaleniach musiało pracować kilka maszyn. Dziś wystarczy jedna. Drogowy "kombajn" oczyści na wstępie drogę, spryska ją emulsją, wysypie grys i wprasuje go w nawierzchnię jak walec. Tak zabezpieczona droga ma szansę wytrzymać w dobrym stanie kilka lat. W zaklejone szczeliny nie wnika już woda.
To gorsza technologia niż kładzenie nowych nakładek, jednak kilkakrotnie tańsza. Sprawdza się szczególnie na drogach z dobrą podbudową. Podobne prace zostały przeprowadzone na drogach między Fordonem i Włókami. - Tam na serpentynie w Trzęsaczu przeprowadziliśmy solidny remont. Jezdnia została zabezpieczona na całej szerokości, pojawiły się korytka odwadniające. Zostało tam jeszcze do wykonania oznakowanie poziome. Teraz najwięcej czasu poświęcamy przycince drzew i krzewów. Niektórzy myślą, że to drobiazgi. Nic bardziej mylnego. Podpisaliśmy niedawno umowę na wycinkę 50 hektarów krzewów. To zadanie na 3 lata. W pierwszej kolejności wycinane są te, które zagrażają bezpieczeństwu kierowców i pieszych – dodaje Benedykt Kaczyński.

 
Bezpieczniejsze ronda

ZDW zastępuje kolejne skrzyżowania rondami. Dwie wyspy centralne powstaną przy modernizowanych trasach nr 241 w Paterku i nr 560 w Rypinie.
W ostatnich latach ZDW w Bydgoszczy wybudował nowe ronda w Gostycynie i Tucholi. Kolejne powstaje w Rypinie. Roboty są już mocno zaawansowane. Rozebrana została częśc starych dróg dochodząca do skrzyżowania. - Nie będzie to klasyczne rondo turbinowe, ale będzie miało jego elementy – mówi naczelnik Wydział Inwestycji ZDW w Bydgoszczy, Piotr Jaworski. - Chodzi nam przede wszystkim o zapewnienie płynności ruchu przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Projekt na wniosek miasta został nieco zmieniony. W związku z tym wydamy na tę inwestycję więcej pieniędzy. Na rondzie wymieniana jest między innymi podbudowa. Dzięki temu droga będzie wytrzymywała większe obciążenia. Betonowe krawężniki zastąpimy tez kamiennymi. To również trwalszy materiał. Na zewnętrznych krawędziach ronda wybrukujemy dodatkowe powierzchnie umożliwiające łatwiejsze manewry pojazdom ciężarowym. Na newralgicznych skrzyżowaniach projektujemy ronda ponieważ podnoszą one bezpieczeństwo. Do wypadków dochodzi na nich rzadziej, a jeśli już się zdarzają to nie są tak tragiczne w skutkach. Wpływa na to mniejsza prędkość przejazdu oraz wyeliminowanie zderzeń czołowych. Poza tym tego typu rozwiązania zwiększają przepustowość skrzyżowań.

Inwestycja w Rypinie jest jednym z elementów przebudowy DW nr 560 od Brodnicy do granicy województwa (w kierunku Sierpca). Na drodze zostaje położona nie tylko nowa warstwa asfaltu. Na ternach zurbanizowanych budowane są między innymi chodniki, dodatkowe przejścia dla pieszych. Wzdłuż całej trasy wymienione będzie oznakowanie pionowe. - Wprowadzamy też elementy uspokojenia ruchu. To przede wszystkim azyle i wysepki w większych miejscowościach. By poprawić bezpieczeństwo inwestujemy również w zatoki autobusowe. Cały odcinek liczy 32,6 km. Będzie nas kosztował ponad 39 mln zł. Inwestycja jednak ma dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego w kwocie 31,7 mln zł – dodaje Piotr Jaworski.

Przebudowa rypińskiego ronda potrwa do końca października. Jednak wszystkie prace na całej DW nr 560 zakończą się w połowie przyszłego roku.

Wkrótce ruszy też budowa kolejnego ronda w Paterku pod Nakłem. - 13 września oficjalnie przekazujemy plac budowy – wyjaśnia inspektor Aldona Staszczyk-Jaroch z Wydziału Inwestycji ZDW w Bydgoszczy. - Powstanie tam tradycyjne rondo z 3 wlotami. Krzyżują się tam drogi na Nakło, Szubin i Kcynię. Kierowcy powinni zachować tam szczególna ostrożność. Ta inwestycja to jeden z elementów modernizacji całej DW nr 241 Sępólna Krajeńskie-Nakło-Kcynia. Zdecydowana większość prac została już zakończona. W sumie pracują tam 4 firmy, które wygrały przetarg jako konsorcjum. W tej chwili kierowcy i piesi muszą liczyć się z utrudnieniami w Chrząstowie i Kosowie. W tej ostatniej miejscowości zastępujemy niewielki most na Rokitce przepustem. Taki obiekt jest zdecydowanie łatwiejszy w utrzymaniu.

Co jeszcze zmieni się na tej trasie. - Oprócz odnowy nawierzchni podobnie jak na innych modernizowanych drogach budujemy zatoki autobusowe, chodniki, zmieniamy oznakowanie. Na pewno zadowoleni mogą być mieszkańcy Kcyni, gdzie przy okazji gmina remontuje rynek – informuje Piotr Jaworski

Wszystkie prace na DW nr 241 zakończą się do końca listopada.

 

Inwestycje w liczbach

DW nr 560 (Brodnica-Rypin-Sierpc )

  • długość modernizowanych odcinków – 32,6km
  • koszt – ponad 39 mln zł
  • dofinansowanie unijne 31,7mln zł

DW nr 241 (Sępólno Kraj.-Mrocza-Nakło-Kcynia)

  • długość modernizowanych odcinków 23,1 km
  • koszt 71,8 mln zł
  • dofinansowanie unijne 54,2 mln zł

 

Rondo turbinowe jest zaprojektowane w taki sposób, że potoki ruchu pasa wewnętrznego i zewnętrznego nie przecinają się. Ponieważ pojazdy są w naturalny sposób kierowane na odpowiednie wyloty ronda zmniejsza to ryzyko kolizji. Ustąpienie pierwszeństwa następuje tylko przy wjeździe na rondo, po czym w żadnym punkcie na rondzie lub przy zjeździe z niego nie występują punkty kolizyjne z innymi pojazdami.

 
Podtopiona droga Strzelce Dolne

W związku z wysokim stanem Wisły pod wodą znalazła się fragment drogi wojewódzkiej nr 256 między Strzelcami Dolnymi i Włókami.

Do takich sytuacji na odcinku kilkuset metrów dochodzi gdy Wisła przekracza stan ostrzegawczy. - To ważna trasa przede wszystkim dla mieszkańców bydgoskiego Fordonu – mówi naczelnik Wydziału Dróg  Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, Roman Stanisławski. - Łączy tę dzielnicę z drogą krajową nr 5 prowadzącą w kierunku Gdańska. Musimy ją zamykać nawet, jeśli woda przykrywa jezdnię na poziomie 20-30 centymetrów. Niski nasyp stoi we wodzie, co może nadwyrężać konstrukcję drogi. Szczególnie, jeśli próbowałby tam przejechać ciężki pojazd. W tej chwili podtopione są również dwie inne nasze drogi: nr 249 w Czarnowie oraz nr 554 w Strzyżawie. Nie maja one jednak większego znaczenia. Są wykorzystywane przede wszystkim w sytuacjach awaryjnych, gdy uruchamiane są przeprawy promowe.

Wyłączany z ruchu jest odcinek 8 kilometrów od Strzelec Dolnych do Trzęsacza., chociaż na razie woda zalała odcinek około 300. Zalecany objazd przebiega trasą nr 244 przez Strzelce Górne oraz droga krajową nr 5. Taka organizacja ruchu może zostać utrzymana nawet przez dwa tygodnie.

 


Strona 4 z 6

RPO W KP